19 czerwca 2011
Upał i pieczenie niezbyt harmonijnie ze sobą współpracują. Ale co robić moja pani, kiedy inaczej nie można. Kiedy potrzebne są ciastka motywujące, trzeba zacisnąć zęby, odpalić piekarnik na 220 stopni i pieścić świadomość, że to się, per saldo, opłaci.
Upał i pieczenie niezbyt harmonijnie ze sobą współpracują. Ale co robić moja pani, kiedy inaczej nie można. Kiedy potrzebne są ciastka motywujące, trzeba zacisnąć zęby, odpalić piekarnik na 220 stopni i pieścić świadomość, że to się, per saldo, opłaci.
Żeby nie przedłużać męki: trzy jajka i 1/3 szklanki oleju mieszamy (najlepiej w blenderze). Dorzucamy pół kilograma drobno pokrojonej wątroby. Miksujemy. Dodajemy dwie szklanki mąki(mniej więcej, zależy od stopnia suchości mąki i jej gatunku). Mieszamy.Wylewamy na blachę i pieczemy przez ok. pół godziny. Po tym czasie ciasto wyjmujemy z pieca i kroimy na kawałki 1 x 1 cm. Jeżeli ciastka są jeszcze zbyt wilgotne – dosuszamy w stygnącym piekarniku.
Te ciastka stosujemy jako motywatory dla PSA.