16 stycznia 2006
Przepis brzmi tak:
Ciasto drożdżowe bez zagniatania, bardzo łatwe
Na dno większego garnka kładziemy po kolei:
kostkę drożdży (10dkg),
na to 1 szkl.cukru,
torebkę cukru waniliowego,
niepełną szklankę mleka,
1 szklankę oleju,
4 jajka (lekko rozbełtać),
na to wszystko przesiać przez sito 1 kg mąki.
Garnek przykrywamy pokrywką. Nie mieszamy ze sobą składników. Drożdże zrobią to za nas. Zostawiamy na kilka godzin. Można przygotować wieczorem, a rano wystarczy tylko dokładnie wszystko wymieszać drewnianą łyżką, żeby skladniki się połączyły. Ciasto zacznie błyskawicznie rosnąć. Gdy podwoi objętość można z niego robić co tylko się chce. Nie klei się do rąk, łatwo daje się wałkować. Ja robię z niego pyszne makowce, serniki, z owocami, rogaliki, bułeczki itp. Rada:-przed położeniem nadzienia ciasto posmarować białkiem,tak samo smarujemy wierzch przed włożeniem do piekarnika. Piekę w temp.ok.160st. Gdy za bardzo sie rumieni, możemy pod koniec pieczenia nakryć papierem. Kto raz spróbuje – nie wróci do tradycyjnej metody uciążliwego zagniatania. Nie ma też kłopotliwego zmywania po pracy: 1 garnek, 1 szkl. 1 łyżka drewniana. A gdy formy do pieczenia wyłożymy jeszcze papierem…Powodzenia
Teraz, co w nim uważam za lepsze. Lepsza jest proporcja drozdzy i maki, bo cztery szklanki z poprzedniego przepisu to jej Bohu nie jest kilogram, a 10 deka drożdzy to bardzo dużo i ciasto nieco jedzie bimberancem.
Z powodu tych czterech szklanek poprzednie ciasto nie daje się wałkować, co ogranicza człowieka w twórczości.
Sądzę, że kolejność składników jest również lepsza i pozwala na efektywniejszą pracę drożdży.
Dziękuję za uwagę.
Już wkrótce:
Listy do redakcji!
Dobra wiadomść da tych, którzy sądzą, że za dużo ważą!!