Kupiłam nową szczoteczkę elektryczną do zębów. Odpalam, testuję, gra, buczy i telepie. Dzieć z kanapypyta, czym halasuję. No, szczoteczką.
- Buu, a ja myślałam, że to mikser!
Po chwili: - Ty myjesz zęby, a ja mam ślinotok.
Oraz nie, nie gotujemy. Chromolić.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziś się nie gotuje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziś się nie gotuje. Pokaż wszystkie posty
piątek, 5 kwietnia 2013
niedziela, 24 marca 2013
Cytat na najbliższy czas
Cytat na najbliższy czas
6 września 2006
Na początku była nicość. I powiedział Bóg: niech się stanie światło! I dalej nic nie było, ale za to było cos widać.
6 września 2006
Na początku była nicość. I powiedział Bóg: niech się stanie światło! I dalej nic nie było, ale za to było cos widać.
Zbieranie i przetwarzanie danych na zimę – porady praktyczne dla Pań
Zbieranie i przetwarzanie danych na zimę – porady praktyczne dla Pań
11 sierpnia 2006
Nie ma się co oszukiwać. Po wiośnie następuje lato, po lecie jesień, żeby na koniec walnąć w człeka zimą. I dlatego on, ten człek, powinien już latem pomyśleć o zbieraniu i przetwarzaniu danych na zimę. Warto też wziąć przy tym pod uwagę, że dane nie tylko pięknie wyglądają wyeksponowane w jakimś ozdobnym naczyniu, ale mogą również służyć, rozłożone pod łóżkiem, koło telewizora i komputera – jako doskonały odpromiennik.
Dane, jako bezpostaciowe, mają skłonność do wyciekania. Czasami ma też miejsce – zamiast wyciekania – przeciek danych.
Niektóre dane są spokojne, cicho siedzą, gdzie się je posadzi i nie sprawiają większych kłopotów. Jednak część danych charakteryzuje zachowanie typowe dla karła: wiercą się, kręcą, uciekają i w dodatku są hałaśliwe.
Warto sobie zrobić łapacze danych. Przypominają one do złudzenia indiańskie łapacze snów. Tyle, że łapią dane. Nawet przez sen. Łapacze danych powinny mieć gęstsze oczka od łapaczy snów.
Złapane dane zbieramy po kilka sztuk i chowamy do wyparzonych uprzednio słoików. Uwaga: niektóre dane można przechowywać przez zimę w segregatorach. Jeśli nie mamy słoików ani segregatorów, wiążemy dane w pęczki po kilka sztuk. Taki pęczek możemy powiesić u powały, żeby odstraszał wampiry. Dane wprawdzie tego nie lubią, ale to ich problem.
Na wyciekanie szczególnie są narażone dane wrażliwe.. Dane wrażliwe najlepiej zalać spirytusem i przykryć krążkiem pergaminu.
Z danymi szacunkowymi należy się obchodzić z szacunkiem. Dane szacunkowe na zimę trzeba ogacić słomą, pakułami i szmatami.
Zdarza się, że złapane dane, zimą śpiewają „Oj dana, dana!”. Wyróżniają się pod tym względem dane statystyczne. Jednak dobry gospodarz i skrzętna gospodyni nie zwraca na to uwagi.
11 sierpnia 2006
Nie ma się co oszukiwać. Po wiośnie następuje lato, po lecie jesień, żeby na koniec walnąć w człeka zimą. I dlatego on, ten człek, powinien już latem pomyśleć o zbieraniu i przetwarzaniu danych na zimę. Warto też wziąć przy tym pod uwagę, że dane nie tylko pięknie wyglądają wyeksponowane w jakimś ozdobnym naczyniu, ale mogą również służyć, rozłożone pod łóżkiem, koło telewizora i komputera – jako doskonały odpromiennik.
Dane, jako bezpostaciowe, mają skłonność do wyciekania. Czasami ma też miejsce – zamiast wyciekania – przeciek danych.
Niektóre dane są spokojne, cicho siedzą, gdzie się je posadzi i nie sprawiają większych kłopotów. Jednak część danych charakteryzuje zachowanie typowe dla karła: wiercą się, kręcą, uciekają i w dodatku są hałaśliwe.
Warto sobie zrobić łapacze danych. Przypominają one do złudzenia indiańskie łapacze snów. Tyle, że łapią dane. Nawet przez sen. Łapacze danych powinny mieć gęstsze oczka od łapaczy snów.
Złapane dane zbieramy po kilka sztuk i chowamy do wyparzonych uprzednio słoików. Uwaga: niektóre dane można przechowywać przez zimę w segregatorach. Jeśli nie mamy słoików ani segregatorów, wiążemy dane w pęczki po kilka sztuk. Taki pęczek możemy powiesić u powały, żeby odstraszał wampiry. Dane wprawdzie tego nie lubią, ale to ich problem.
Na wyciekanie szczególnie są narażone dane wrażliwe.. Dane wrażliwe najlepiej zalać spirytusem i przykryć krążkiem pergaminu.
Z danymi szacunkowymi należy się obchodzić z szacunkiem. Dane szacunkowe na zimę trzeba ogacić słomą, pakułami i szmatami.
Zdarza się, że złapane dane, zimą śpiewają „Oj dana, dana!”. Wyróżniają się pod tym względem dane statystyczne. Jednak dobry gospodarz i skrzętna gospodyni nie zwraca na to uwagi.
Rybka zwana pangą
Rybka zwana pangą
27 lutego 2006
Jak kto chce straszyć, że wiosna w tym roku nie przyjdzie, to niech się zrywa na szczaw. Jeszcze trochę, i szczaw będzie. Nie siać mi tu popeliny, nie poddawać się defe(k)tyzmowi.
Tera się pochwalę. Organizm mój jest subtelny i wyczuwa zmiany w przyrodzie z wyprzedzeniem. Jak burza z piorunami – to on dawaj mnie nękać kilka godzin wcześniej. Jak halny ma się zerwać – to mnie cholera ciska po całym domu w złości i depresze trzy dni naprzód. A pod koniec zimy budzi się z letargu – no niestety, tylko częściowo. Co polega na tym, że dobrowolnie sygnalizuje, że się wyspał o wpół do siódmej rano.
- Czas letni już najwyższa pora wprowadzić – powiada, wstawaj, kobieto, tłucz się po domu.
Na tydzień przed postem zwanym wielkim, organizm ten nie bardzo ma ochotę na mięso. A jest to organizm par excellence drapieżny, mięsożerny..
- Mięso m nie pasi – marudzi. – Zjesz wędlinę na śniadanie, a na kolację też wędlinę. Na obiad chcę co innego.
To niech mu będzie..
Dałam mu rybkę zwaną pangą, usmażoną w cieście naleśnikowym, tylko że gęstszym.
Na, jedz.
27 lutego 2006
Jak kto chce straszyć, że wiosna w tym roku nie przyjdzie, to niech się zrywa na szczaw. Jeszcze trochę, i szczaw będzie. Nie siać mi tu popeliny, nie poddawać się defe(k)tyzmowi.
Tera się pochwalę. Organizm mój jest subtelny i wyczuwa zmiany w przyrodzie z wyprzedzeniem. Jak burza z piorunami – to on dawaj mnie nękać kilka godzin wcześniej. Jak halny ma się zerwać – to mnie cholera ciska po całym domu w złości i depresze trzy dni naprzód. A pod koniec zimy budzi się z letargu – no niestety, tylko częściowo. Co polega na tym, że dobrowolnie sygnalizuje, że się wyspał o wpół do siódmej rano.
- Czas letni już najwyższa pora wprowadzić – powiada, wstawaj, kobieto, tłucz się po domu.
Na tydzień przed postem zwanym wielkim, organizm ten nie bardzo ma ochotę na mięso. A jest to organizm par excellence drapieżny, mięsożerny..
- Mięso m nie pasi – marudzi. – Zjesz wędlinę na śniadanie, a na kolację też wędlinę. Na obiad chcę co innego.
To niech mu będzie..
Dałam mu rybkę zwaną pangą, usmażoną w cieście naleśnikowym, tylko że gęstszym.
Na, jedz.
Klopsztanga
Klopsztanga
23 lutego 2006
Blues ze Śląska – specjalnie dla Artdeco
(Śpiewać należy na dowolnego bluesa)
Czekej na mnie pod klopsztangą
Ja tam przida lub nie przida
A ty czekej na mnie blues
Bo najlepszo w takie lato
Sznita z tustym i z tomatom
Słowniczek trudniejszych wyrazów
Klopsztanga – trzepak
Sznita – kanapka
Tuste – smalec
23 lutego 2006
Blues ze Śląska – specjalnie dla Artdeco
(Śpiewać należy na dowolnego bluesa)
Czekej na mnie pod klopsztangą
Ja tam przida lub nie przida
A ty czekej na mnie blues
Bo najlepszo w takie lato
Sznita z tustym i z tomatom
Słowniczek trudniejszych wyrazów
Klopsztanga – trzepak
Sznita – kanapka
Tuste – smalec
sobota, 23 marca 2013
Teka rad i wskazówek: ostatni tydzień listopada
Teka rad i wskazówek: ostatni tydzień listopada
23 listopada 2005
23 listopada 2005
Kartka z kalendarza
Imieniny: Sylwajstra i Wihajstra. Wszystkich głupich i jednego mądrego.
Przysłowie na tę porę: Niech ogon nie macha psem.
Ważniejsze rocznice: Bezimienny neandertalczyk rzuca kamieniem w kumpla, wszyscy się śmieją – tak powstaje pierwszy dowcip. Z powodzeniem stosowany i dzisiaj. Rzymianie wieszają pierwsze bombki na pierwszej choince. Po zmianie kalendarza wieszają w grudniu. Obecnie ludzie bywali w świecie wieszają bombki zaraz po Wszystkich Świętych.
Przykładowy jadłospis na ostatni tydzień listopada: Kaczany (głąby) w kaczeńcach. Kaczy kuper. Kaczka po prezydencku. Awanturka z rybek i bloga.
Myśl miesiąca: Kiedy ktoś mówi „Nie chodzi mi o pieniądze, tylko o zasadę”, chodzi mu o pieniądze.
Imieniny: Sylwajstra i Wihajstra. Wszystkich głupich i jednego mądrego.
Przysłowie na tę porę: Niech ogon nie macha psem.
Ważniejsze rocznice: Bezimienny neandertalczyk rzuca kamieniem w kumpla, wszyscy się śmieją – tak powstaje pierwszy dowcip. Z powodzeniem stosowany i dzisiaj. Rzymianie wieszają pierwsze bombki na pierwszej choince. Po zmianie kalendarza wieszają w grudniu. Obecnie ludzie bywali w świecie wieszają bombki zaraz po Wszystkich Świętych.
Przykładowy jadłospis na ostatni tydzień listopada: Kaczany (głąby) w kaczeńcach. Kaczy kuper. Kaczka po prezydencku. Awanturka z rybek i bloga.
Myśl miesiąca: Kiedy ktoś mówi „Nie chodzi mi o pieniądze, tylko o zasadę”, chodzi mu o pieniądze.
Porady praktyczne dla pań
W tym miesiącu warto zadbać o właściwe buty dla naszego samochodu. Pamiętajmy: ciepłe buty to podstawa. Samochody mają takie wrażliwe nóżki. Łacno mogą je pokaleczyć albo odmrozić, kiedy przechadzają się tam i sam po grudniowej grudzie. Większość hodowców samochodów jednak wie, że one nie lubią zmieniać butków. W takim wypadku należy samochód mocno przytrzymać i buty założyć używając siły. Samochody są łakome i w najgorszym wypadku można je przekupić jakąś przekąską: chrupkami, lizakiem a w ostateczności i piwem.
W tym miesiącu warto zadbać o właściwe buty dla naszego samochodu. Pamiętajmy: ciepłe buty to podstawa. Samochody mają takie wrażliwe nóżki. Łacno mogą je pokaleczyć albo odmrozić, kiedy przechadzają się tam i sam po grudniowej grudzie. Większość hodowców samochodów jednak wie, że one nie lubią zmieniać butków. W takim wypadku należy samochód mocno przytrzymać i buty założyć używając siły. Samochody są łakome i w najgorszym wypadku można je przekupić jakąś przekąską: chrupkami, lizakiem a w ostateczności i piwem.
Magiczna strona życia
29 listopada to okazja do uzasadnionej przerwy w pracy. Nastręczają jej Andrzejki . Przypominamy, że dawniej mężczyźni wróżyli sobie w Katarzynki, tj. 24 listopada.
Przykładowe wróżby:
Puszczamy na wodę w misce dwie oflagowane łódeczki. Jedna pływa pod banderą Andrzeja Leppera, druga PiS-u. Dmuchamy ile sił, tworząc huragan „Ędrju” w misce wody.. Jeśli łódki zbliżą się do siebie, czeka nas szczęście oglądania koalicji PiS- z Samoobroną. Zgiń, przepadnij. Zachęcamy także do przyglądania się uczestnikom spektaklu, a nie tylko łódeczkom.
Lanie wosku . Jak się leje, każdy wie. Prawdziwe symbole z wosku te są:
Klucz. Odkryje się przed tobą tajemnica malwersacji finansowych władzy.
Płatek śniegu. Zima zaskoczy drogowców.
Nie wiadomo co. Właśnie tak: nie wiadomo co.
29 listopada to okazja do uzasadnionej przerwy w pracy. Nastręczają jej Andrzejki . Przypominamy, że dawniej mężczyźni wróżyli sobie w Katarzynki, tj. 24 listopada.
Przykładowe wróżby:
Puszczamy na wodę w misce dwie oflagowane łódeczki. Jedna pływa pod banderą Andrzeja Leppera, druga PiS-u. Dmuchamy ile sił, tworząc huragan „Ędrju” w misce wody.. Jeśli łódki zbliżą się do siebie, czeka nas szczęście oglądania koalicji PiS- z Samoobroną. Zgiń, przepadnij. Zachęcamy także do przyglądania się uczestnikom spektaklu, a nie tylko łódeczkom.
Lanie wosku . Jak się leje, każdy wie. Prawdziwe symbole z wosku te są:
Klucz. Odkryje się przed tobą tajemnica malwersacji finansowych władzy.
Płatek śniegu. Zima zaskoczy drogowców.
Nie wiadomo co. Właśnie tak: nie wiadomo co.
Aby się dowiedzieć jak własnoręcznie przygotować sobie prezent od Mikołaja, kliknij tu: Barometr niekosztowny
Pracowity truteń – Kolęda dla gospodyń na rok 2006 cz.II
Pracowity truteń – Kolęda dla gospodyń na rok 2006 cz.II
15 listopada 2005
15 listopada 2005
Lipiec
Imieniny: Hajdawerego, Hamburgera, Harmonograma, Wszeciecha, Uciecha, Przemysła, Prywatnej Inicjatywy oraz Zylbersztajna.
Ważniejsze rocznice: Henryk Rudobrody zapuszcza wąsy.
Myśl miesiąca: Numeru PIN nie wolno udostępniać osobom trzecim, a nawet drugim.
Porady praktyczne dla pań: Sposób łowienia kretów. Głęboki i wewnątrz polewany garnek wkopuje się w ziemię tak, aby brzeg jego był z ziemią na równi, wrzuca się złapanego żywego kreta i karmi go glistami. Przez to przywabia się inne krety, które przy swej ślepocie wpadają łatwo do garnka; złapane wyjmuje się, pozostawiając jednego tylko dla wabienia innych.
Imieniny: Hajdawerego, Hamburgera, Harmonograma, Wszeciecha, Uciecha, Przemysła, Prywatnej Inicjatywy oraz Zylbersztajna.
Ważniejsze rocznice: Henryk Rudobrody zapuszcza wąsy.
Myśl miesiąca: Numeru PIN nie wolno udostępniać osobom trzecim, a nawet drugim.
Porady praktyczne dla pań: Sposób łowienia kretów. Głęboki i wewnątrz polewany garnek wkopuje się w ziemię tak, aby brzeg jego był z ziemią na równi, wrzuca się złapanego żywego kreta i karmi go glistami. Przez to przywabia się inne krety, które przy swej ślepocie wpadają łatwo do garnka; złapane wyjmuje się, pozostawiając jednego tylko dla wabienia innych.
Sierpień
Imieniny: Szeligi, Teligi i Kwiczoła, Serwera, Swetera i Klakiera; Astora i Pijazzoli, Tifa i Tiffaniego, Zipa i Epsa; Estetyki oraz Scholastyki.
Ważniejsze rocznice: Kadrowa zalewa się łzami, bo pisze wymówienia. Małemu Draculi wyrastają stałe ząbki.
Myśl miesiąca: Nie myje się krowa i ją pan Bóg chowa.
Porady praktyczne dla pań: Pijawki, środek kiedy chwytać nie chcą. Zdarza się, że nawet najzdrowsze pijawki trudno się czepiają. Najlepszy i niezawodny sposób na to jest, by potrzeć lekko sadłem nie solonym tę część ciała, do której pijawki przystawić chcemy.
Imieniny: Szeligi, Teligi i Kwiczoła, Serwera, Swetera i Klakiera; Astora i Pijazzoli, Tifa i Tiffaniego, Zipa i Epsa; Estetyki oraz Scholastyki.
Ważniejsze rocznice: Kadrowa zalewa się łzami, bo pisze wymówienia. Małemu Draculi wyrastają stałe ząbki.
Myśl miesiąca: Nie myje się krowa i ją pan Bóg chowa.
Porady praktyczne dla pań: Pijawki, środek kiedy chwytać nie chcą. Zdarza się, że nawet najzdrowsze pijawki trudno się czepiają. Najlepszy i niezawodny sposób na to jest, by potrzeć lekko sadłem nie solonym tę część ciała, do której pijawki przystawić chcemy.
Wrzesień
Imieniny; Róży i Malarii, Fatsji, Fusji, Szeflery, Sylwii, Szufli i Fluksji; Ficusa, Benjamina i Hawajskiego, Fidelisa, Witalisa, Kleta, Fileta, Filodendrona, Filemona, Filona, Laury oraz baby Jagi.
Ważniejsze rocznice: Bal w operze.
Myśl miesiąca: A mnie jest szkoda lata.
Porady praktyczne dla pań: Są miejsca, gdzie zbieranie ziół aptecznych, nawet dziko rosnących, jako to: szałwii, tysiączniku, dziewanny itd. wielkie przynosi korzyści, zwłaszcza że używa się do tego dzieci i starców, do innej roboty już niezdatnych.
Imieniny; Róży i Malarii, Fatsji, Fusji, Szeflery, Sylwii, Szufli i Fluksji; Ficusa, Benjamina i Hawajskiego, Fidelisa, Witalisa, Kleta, Fileta, Filodendrona, Filemona, Filona, Laury oraz baby Jagi.
Ważniejsze rocznice: Bal w operze.
Myśl miesiąca: A mnie jest szkoda lata.
Porady praktyczne dla pań: Są miejsca, gdzie zbieranie ziół aptecznych, nawet dziko rosnących, jako to: szałwii, tysiączniku, dziewanny itd. wielkie przynosi korzyści, zwłaszcza że używa się do tego dzieci i starców, do innej roboty już niezdatnych.
Październik
Imieniny: Kobiety Ozdobnej, La Lecha, La Czecha, La Russa, Kadrowej, Księgowej, Reklamy i Prezesa; Konstantego, Kostuchy i Huragana; Upała, Spiekoty, Żara, Inhalatora, Insuliny, Prozaca i Witaminy; Mękoły, Juana, Carlosa y Mendozy, Magnetowida oraz Światowida.
Ważniejsze rocznice: Okupant żąda okupu.
Myśl miesiąca: Nie dłub w nosie, boś nie prosie, bo Rusini dłubią w nosie..
Porady praktyczne dla pań: Jest u nas od dawna przyjętym zwyczajem, że służba pałacowa, tj. lokaje, panny służce itd. Dostają lepsze od czeladzi pożywienie, tak zwany drygi stół. Ma to pod niejakim względem racyą bytu z powodu, że ludzie ci pochodzą zwykle ze stanu mieszczańskiego i nie są przyzwyczajeni do grubej choć posilnej wieśniaczej strawy. Lecz wielkiej różnicy pomiędzy ich jadłem a strawą ludzi ciężko pracujących robić nie należy. Lud nasz lubi nade wszystko kluski z żytniej mąki z dobrze ukiszoną kapustą, także groch i kartofle, a mniej już wszelkiego rodzaju krupy.
Imieniny: Kobiety Ozdobnej, La Lecha, La Czecha, La Russa, Kadrowej, Księgowej, Reklamy i Prezesa; Konstantego, Kostuchy i Huragana; Upała, Spiekoty, Żara, Inhalatora, Insuliny, Prozaca i Witaminy; Mękoły, Juana, Carlosa y Mendozy, Magnetowida oraz Światowida.
Ważniejsze rocznice: Okupant żąda okupu.
Myśl miesiąca: Nie dłub w nosie, boś nie prosie, bo Rusini dłubią w nosie..
Porady praktyczne dla pań: Jest u nas od dawna przyjętym zwyczajem, że służba pałacowa, tj. lokaje, panny służce itd. Dostają lepsze od czeladzi pożywienie, tak zwany drygi stół. Ma to pod niejakim względem racyą bytu z powodu, że ludzie ci pochodzą zwykle ze stanu mieszczańskiego i nie są przyzwyczajeni do grubej choć posilnej wieśniaczej strawy. Lecz wielkiej różnicy pomiędzy ich jadłem a strawą ludzi ciężko pracujących robić nie należy. Lud nasz lubi nade wszystko kluski z żytniej mąki z dobrze ukiszoną kapustą, także groch i kartofle, a mniej już wszelkiego rodzaju krupy.
Listopad
Imieniny: Reseta, Ruprechta i Ruptury; Safijana, Nubuku, Giezmy i Gizmy, Ciżmy i Kozaka; Redaktora, Traktora, Bachora i Upiora.
Ważniejsze rocznice: Marka Pijaka diabli wiodą przez piekło. Jerzy Janosik odbiera bogatym i rozdaje biednym.
Myśl miesiąca: Pamiętaj przygłupie, nie stawiaj baniek na kręgosłupie.
Porady praktyczne dla pań: Łowienie węgorza. Pod upustami, jazami, przy młynach lubią się zwykle węgorze ukrywać, można więc łatwo zakłuć je oszczepem zębatym, zastępując im drogę, gdy z wycieczki nocnej do swych kryjówek w wodzie wracają. Wycieczke tę węgorz zaczyna zwykle o godzinie 9 wieczór, a o północy, gdy świtać zacznie, napowrót wraca. Wiedząc przeto, którędy na żer wychodzi, potrzeba przed świtem przy całym brzegu w podłuż i na 30 cm posypać trawnik ostrym piaskiem rzecznym. Węgorz wracając spotyka się z tą przeszkodą, po której powoli i z trudnością się ślizga – a wtedy z łatwością można go oszczepem przebić.
Imieniny: Reseta, Ruprechta i Ruptury; Safijana, Nubuku, Giezmy i Gizmy, Ciżmy i Kozaka; Redaktora, Traktora, Bachora i Upiora.
Ważniejsze rocznice: Marka Pijaka diabli wiodą przez piekło. Jerzy Janosik odbiera bogatym i rozdaje biednym.
Myśl miesiąca: Pamiętaj przygłupie, nie stawiaj baniek na kręgosłupie.
Porady praktyczne dla pań: Łowienie węgorza. Pod upustami, jazami, przy młynach lubią się zwykle węgorze ukrywać, można więc łatwo zakłuć je oszczepem zębatym, zastępując im drogę, gdy z wycieczki nocnej do swych kryjówek w wodzie wracają. Wycieczke tę węgorz zaczyna zwykle o godzinie 9 wieczór, a o północy, gdy świtać zacznie, napowrót wraca. Wiedząc przeto, którędy na żer wychodzi, potrzeba przed świtem przy całym brzegu w podłuż i na 30 cm posypać trawnik ostrym piaskiem rzecznym. Węgorz wracając spotyka się z tą przeszkodą, po której powoli i z trudnością się ślizga – a wtedy z łatwością można go oszczepem przebić.
Grudzień
Imieniny: Spirydiona, Piramidona, Aspiryny, Agrypiny, Psychoterapii, Scysji, Puszki, Pandorry, Perpetuy, Mobila, Perfidii, Perfidiusza, Parafiny, Parafii, Decyzji i Diecezji.
Ważniejsze rocznice: Redaktor Mrzygłód wynajdywa nazwę dla skoku łyżwiarskiego z pięcioma obrotami. Tragiedia na Grochowie: Wiesława Kwasigrochowa strzepując okruchy z obrusa poza balkon – wyrzuciła pilota.
Myśl miesiąca: Dwie dziurki w nosie, na tym skończyło-się, a trzecia dupie, czytajcie, głupie.
Porady praktyczne dla pań: Sposób uleczenia kanarków z zatycia. Słabość tę poznaje się po tym, że kiedy kanarek przestaje śpiewać, często zasypia, zupełnie jest osłabiony, kiedy zdmuchnąwszy mu piórka z podbrzuszka, widzieć się daje żółty tłuszcz. W tym razie należy go winem francuskim skropić, bawełną obwinąć i w cieple trzymać, ażeby obsechł, potem mu wyrwać z ogonka dwa lub trzy piórka, a w kilka godzin do zupełnego zdrowia powróci.
Imieniny: Spirydiona, Piramidona, Aspiryny, Agrypiny, Psychoterapii, Scysji, Puszki, Pandorry, Perpetuy, Mobila, Perfidii, Perfidiusza, Parafiny, Parafii, Decyzji i Diecezji.
Ważniejsze rocznice: Redaktor Mrzygłód wynajdywa nazwę dla skoku łyżwiarskiego z pięcioma obrotami. Tragiedia na Grochowie: Wiesława Kwasigrochowa strzepując okruchy z obrusa poza balkon – wyrzuciła pilota.
Myśl miesiąca: Dwie dziurki w nosie, na tym skończyło-się, a trzecia dupie, czytajcie, głupie.
Porady praktyczne dla pań: Sposób uleczenia kanarków z zatycia. Słabość tę poznaje się po tym, że kiedy kanarek przestaje śpiewać, często zasypia, zupełnie jest osłabiony, kiedy zdmuchnąwszy mu piórka z podbrzuszka, widzieć się daje żółty tłuszcz. W tym razie należy go winem francuskim skropić, bawełną obwinąć i w cieple trzymać, ażeby obsechł, potem mu wyrwać z ogonka dwa lub trzy piórka, a w kilka godzin do zupełnego zdrowia powróci.
Teka rad i wskazówek: listopad
Teka rad i wskazówek: listopad
O sprawowaniu się w rozmaitych przygodach życia
Częstując innych sam sobie lepszych kawałków nie wybieraj, częstując innych pamiętaj, abyś sam pierwszy się nie upił.
Częstując innych sam sobie lepszych kawałków nie wybieraj, częstując innych pamiętaj, abyś sam pierwszy się nie upił.
Przykładowy jadłospis
Lin z patelni (trzeba jechać aż na Zaliborz do Babki i Dziadka, ale warto). Lina okrętowa. Linneusz, Linnea, linoleum i Linux. Na deser li tylko owoce li-czi.
Lin z patelni (trzeba jechać aż na Zaliborz do Babki i Dziadka, ale warto). Lina okrętowa. Linneusz, Linnea, linoleum i Linux. Na deser li tylko owoce li-czi.
Szaman domowy
Jeżeli zapadłaś na żółtaczkę, bez wątpienia potrzebujesz pomocy lekarskiej. (…) Noś także amulet w postaci czerwonego, jedwabnego woreczka z żółtym topazem i kwiatem mlecza. Przebij igłą trzmiela i także włóż go do woreczka (uważaj, żeby cię nie użądlił). Noś amulet, dopóki nie wyzdrowiejesz. Raz w tygodniu wymieniaj kwiat na świeży. Stare kwiaty zakopuj na rozstajach dróg. Mogłabyś ususzyć trochę mleczy, by móc ich używać do amuletów w czasie zimy, kiedy nie można znaleźć świeżych kwiatów.
Jeżeli zapadłaś na żółtaczkę, bez wątpienia potrzebujesz pomocy lekarskiej. (…) Noś także amulet w postaci czerwonego, jedwabnego woreczka z żółtym topazem i kwiatem mlecza. Przebij igłą trzmiela i także włóż go do woreczka (uważaj, żeby cię nie użądlił). Noś amulet, dopóki nie wyzdrowiejesz. Raz w tygodniu wymieniaj kwiat na świeży. Stare kwiaty zakopuj na rozstajach dróg. Mogłabyś ususzyć trochę mleczy, by móc ich używać do amuletów w czasie zimy, kiedy nie można znaleźć świeżych kwiatów.
Ty i on
Kiedy mu dać? Ludowa mądrość głosi, że mężczyźnie można dać jeść na trzeciej randce. Nie jest to jednak słuszne. Zasadniczo mężczyzny w ogóle nie należy karmić, bo się za bardzo przyzwyczai i będzie tego już stale oczekiwał. Co więcej – dojdzie do wniosku, że kobieta jest samowystarczalna i w ogóle dobrze sobie radzi. Karmienie mężczyzny winno się odbywać nieregularnie, niespodziewanie, byle czym i bez powiązania z jego zasługami..
Kiedy mu dać? Ludowa mądrość głosi, że mężczyźnie można dać jeść na trzeciej randce. Nie jest to jednak słuszne. Zasadniczo mężczyzny w ogóle nie należy karmić, bo się za bardzo przyzwyczai i będzie tego już stale oczekiwał. Co więcej – dojdzie do wniosku, że kobieta jest samowystarczalna i w ogóle dobrze sobie radzi. Karmienie mężczyzny winno się odbywać nieregularnie, niespodziewanie, byle czym i bez powiązania z jego zasługami..
Magiczna strona życia
To jest idiotyczny łańcuszek srania na łańcuszki. Jeśli srasz na łańcuszki szczęścia, wyślij ten łańcuszek wszystkim łącznie ze mną. Jeśli wyślesz, to:
5 osobom – nic się nie stanie
10 osobom – nic się nie stanie
13 osobom – też pewnie nic się nie stanie
20 osobom – zgadnij, co się stanie
666 osobom – też się, kurwa, nic nie stanie.
Otóż to. Nic się nie stanie. Ania nie wysłała łańcuszka i nic jej się nie stało. Grześ wysłał łańcuszek i nic mu się nie stało. Robert nie wysłał łańcuszka i rypnął go tramwaj, ale nie wiadomo, jaki to miało związek z łańcuszkiem.
To jest idiotyczny łańcuszek srania na łańcuszki. Jeśli srasz na łańcuszki szczęścia, wyślij ten łańcuszek wszystkim łącznie ze mną. Jeśli wyślesz, to:
5 osobom – nic się nie stanie
10 osobom – nic się nie stanie
13 osobom – też pewnie nic się nie stanie
20 osobom – zgadnij, co się stanie
666 osobom – też się, kurwa, nic nie stanie.
Otóż to. Nic się nie stanie. Ania nie wysłała łańcuszka i nic jej się nie stało. Grześ wysłał łańcuszek i nic mu się nie stało. Robert nie wysłał łańcuszka i rypnął go tramwaj, ale nie wiadomo, jaki to miało związek z łańcuszkiem.
Ważne przypomnienie
Czas zmienić oponę na zimową.
Czas zmienić oponę na zimową.
Myśl miesiąca
Każde zdanie, które zaczyna się „Ty jesteś”, a nie kończy „genialny” – jest obelgą.
Każde zdanie, które zaczyna się „Ty jesteś”, a nie kończy „genialny” – jest obelgą.
Pracowity truteń – Kolęda dla gospodyń na rok 2006 cz.I
Pracowity truteń – Kolęda dla gospodyń na rok 2006 cz.I
14 listopada 2005
14 listopada 2005
Styczeń
Imieniny: Bolka, Lolka, Zapalniczki, Zbiega, Zabiega, Operacji. Anestezjologa, Zygi, Żygi, Żegoty, Żaluzji, Aluzji, Żanety, Żonkila, Żurka, Sznurka, Ogórka, Zyska, Straty Wizaża, Imaża i Witraża.
Ważniejsze rocznice: 1491 – królowa Izabela Katolicka wynajduje drogą indywidualnego namysłu kolor izabelowaty.
Myśl miesiąca: Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.
Porady praktyczne dla pań: Łatwy sposób złowienia jastrzębia. Przy gołębnikach osadza się na dachu gołębia wypchanego na grubym ostrym drucie tak, aby ostrze tegoż na kilkanaście centymetrów ponad grzbiet gołębia wystawało. Jastrząb zwabiony – uderzając nagle na gołębia – na drucie się przebije i najczęściej osadzi.
Imieniny: Bolka, Lolka, Zapalniczki, Zbiega, Zabiega, Operacji. Anestezjologa, Zygi, Żygi, Żegoty, Żaluzji, Aluzji, Żanety, Żonkila, Żurka, Sznurka, Ogórka, Zyska, Straty Wizaża, Imaża i Witraża.
Ważniejsze rocznice: 1491 – królowa Izabela Katolicka wynajduje drogą indywidualnego namysłu kolor izabelowaty.
Myśl miesiąca: Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.
Porady praktyczne dla pań: Łatwy sposób złowienia jastrzębia. Przy gołębnikach osadza się na dachu gołębia wypchanego na grubym ostrym drucie tak, aby ostrze tegoż na kilkanaście centymetrów ponad grzbiet gołębia wystawało. Jastrząb zwabiony – uderzając nagle na gołębia – na drucie się przebije i najczęściej osadzi.
Luty
Imieniny: Agencji, Agenta, Ungaro i Armatniego; Windowsa, Progama, Interneta, Emaila i Emalii; Szlusa, Blusa i Lejauta; Teściowej i Przyjaciółki, Tyrubiusza, Aniceta, Polikarpa, Eufemi i Czciciela.
Ważniejsze rocznice: Jan Przygłup śmieje się do sera.
Myśl miesiąca: Przyglądaj się kręgom na wodzie, gdy rzucasz kamienie, inaczej bowiem rzucanie będzie czczą zabawą (Koźma Prutkow).
Porady praktyczne dla pań: Brzytwy – wpływ temperatury na ostrość tychże. W czasie zimowym, osobliwie podczas tęgich mrozów, brzytwy golą i zadzierają, jeżeli nie będą ogrzane; pochodzi to stąd, że ostrza brzytew robią się gąbczastymi ja piłka, co dostrzec można przez drobnowidz (lupę), lecz gdy brzytwę się ogrzeje, ostrze jej robi się równe i gładkie. Przekonano się także, że brzytwa zanurzona w wodzie staje się lepszą i lepiej goli.
Imieniny: Agencji, Agenta, Ungaro i Armatniego; Windowsa, Progama, Interneta, Emaila i Emalii; Szlusa, Blusa i Lejauta; Teściowej i Przyjaciółki, Tyrubiusza, Aniceta, Polikarpa, Eufemi i Czciciela.
Ważniejsze rocznice: Jan Przygłup śmieje się do sera.
Myśl miesiąca: Przyglądaj się kręgom na wodzie, gdy rzucasz kamienie, inaczej bowiem rzucanie będzie czczą zabawą (Koźma Prutkow).
Porady praktyczne dla pań: Brzytwy – wpływ temperatury na ostrość tychże. W czasie zimowym, osobliwie podczas tęgich mrozów, brzytwy golą i zadzierają, jeżeli nie będą ogrzane; pochodzi to stąd, że ostrza brzytew robią się gąbczastymi ja piłka, co dostrzec można przez drobnowidz (lupę), lecz gdy brzytwę się ogrzeje, ostrze jej robi się równe i gładkie. Przekonano się także, że brzytwa zanurzona w wodzie staje się lepszą i lepiej goli.
Marzec
Imieniny: Pijusa, Pijanisty i Pijaka; Pijotra, Pompejusza i Pompona; Placyda, Dominga, Patryka i Paprykarza, Serwisa i Besserwissera; Pani i Pana; Modema, Modesta i Modystki.
Ważniejsze rocznice: Plemiona Gotów przechodzą przez ziemie prasłowiańskie, zostawiając gdzieniegdzie graffiti: Gott mit uns.
Myśl miesiąca: Co za dużo, to niezdrowo. Od przybytku głowa nie boli.
Porady praktyczne dla pań: Paznokcie, środek na odradzanie się tychże. Roztopić wosku żółtego, przestudzić o tyle, aby w nim rękę trzymać można było, zanurzyć w tymże koniec palca ogołocony z paznokcie i wyjąć, a gdy warstewka wosk na palcu osiądzie, , zamoczyć powtórnie, a następnie jeszcze kilkakrotnie. Ten woskowy naparstek dopóty trzyma się na palcu, dopóki paznokieć nie odrośnie. Wosk, wstrzymując przystęp powietrza do miejsca, w którym był przedtem paznokieć, przyspiesza tym sposobem tworzenie się nowego.
Imieniny: Pijusa, Pijanisty i Pijaka; Pijotra, Pompejusza i Pompona; Placyda, Dominga, Patryka i Paprykarza, Serwisa i Besserwissera; Pani i Pana; Modema, Modesta i Modystki.
Ważniejsze rocznice: Plemiona Gotów przechodzą przez ziemie prasłowiańskie, zostawiając gdzieniegdzie graffiti: Gott mit uns.
Myśl miesiąca: Co za dużo, to niezdrowo. Od przybytku głowa nie boli.
Porady praktyczne dla pań: Paznokcie, środek na odradzanie się tychże. Roztopić wosku żółtego, przestudzić o tyle, aby w nim rękę trzymać można było, zanurzyć w tymże koniec palca ogołocony z paznokcie i wyjąć, a gdy warstewka wosk na palcu osiądzie, , zamoczyć powtórnie, a następnie jeszcze kilkakrotnie. Ten woskowy naparstek dopóty trzyma się na palcu, dopóki paznokieć nie odrośnie. Wosk, wstrzymując przystęp powietrza do miejsca, w którym był przedtem paznokieć, przyspiesza tym sposobem tworzenie się nowego.
Kwiecień
Imieniny: Solitera, Sotera, Miry i Mizerii; Spacji, Kursora, Specjalisty, Komunisty, Czekisty i Wopisty.
Ważniejsze rocznice: Zawracanie Wisły kijem. Wisła się pali.
Myśl miesiąca: Tylko ludzie głupie nie piją przy zupie.
Porady praktyczne dla pań: Sposób wygubienia świerczów, karakonów itp. owadów w domach. Ugotować grochu polnego w miękkiej wodzie, odcedzić, utrzeć na masę, roztopić słoniny, zlać tłustość do grochu i znowu przetrzeć, a gdy masa dobrze ostygnie, wlać żywego srebra dosyć dużo, i z niem trzeć groch tak długo, dopóki ślad żywego srebra jeszcze pokazywać się będzie. Tak przygotowaną masę nakłada się na deszczułki lub patyczki i takowe w tych miejscach rozkłada, gdzie się owad najwięcej zbiera. Massę tę robactwo z wielką chciwością zjada i natychmiast ginie.
Imieniny: Solitera, Sotera, Miry i Mizerii; Spacji, Kursora, Specjalisty, Komunisty, Czekisty i Wopisty.
Ważniejsze rocznice: Zawracanie Wisły kijem. Wisła się pali.
Myśl miesiąca: Tylko ludzie głupie nie piją przy zupie.
Porady praktyczne dla pań: Sposób wygubienia świerczów, karakonów itp. owadów w domach. Ugotować grochu polnego w miękkiej wodzie, odcedzić, utrzeć na masę, roztopić słoniny, zlać tłustość do grochu i znowu przetrzeć, a gdy masa dobrze ostygnie, wlać żywego srebra dosyć dużo, i z niem trzeć groch tak długo, dopóki ślad żywego srebra jeszcze pokazywać się będzie. Tak przygotowaną masę nakłada się na deszczułki lub patyczki i takowe w tych miejscach rozkłada, gdzie się owad najwięcej zbiera. Massę tę robactwo z wielką chciwością zjada i natychmiast ginie.
Maj
Imieniny: Prospera, Zyska, Utracjusza, Posejdona, Gwidona, Posady; Pulpeta, Pulardy, Pulpecji, Lupy, Lumpa, Łachudry, Łajzy, Oberwańca, Pajaca, Maggi, Curry; Maksyma i Maksymy.
Ważniejsze rocznice: Zmiękła rura. Pękła rura.
Myśl miesiąca: Piosenka jest dobra na wszystko.
Porady praktyczne dla pań: Apopleksja. Najskuteczniejszym sposobem jest rażonego piorunem lub tkniętego apopleksją rozebrać z sukien, wsadzić do wkopanego dołu i ziemią pulchną obsypać aż po szyję, po czym odzyska przytomność i zdrowie.
Imieniny: Prospera, Zyska, Utracjusza, Posejdona, Gwidona, Posady; Pulpeta, Pulardy, Pulpecji, Lupy, Lumpa, Łachudry, Łajzy, Oberwańca, Pajaca, Maggi, Curry; Maksyma i Maksymy.
Ważniejsze rocznice: Zmiękła rura. Pękła rura.
Myśl miesiąca: Piosenka jest dobra na wszystko.
Porady praktyczne dla pań: Apopleksja. Najskuteczniejszym sposobem jest rażonego piorunem lub tkniętego apopleksją rozebrać z sukien, wsadzić do wkopanego dołu i ziemią pulchną obsypać aż po szyję, po czym odzyska przytomność i zdrowie.
Czerwiec
Imieniny: Rygora i Rygi, Dezyderii i Dezynterii,; Prospera, Sotera, Miry Mizerii; Cymy, Cytryna oraz Rabinowicza.
Ważniejsze rocznice: Feministki chcą poprawić wyniki i golą nogi.
Myśl miesiąca: Często się myją tylko brudasy. Ludzie czyści nie maja takich potrzeb.
Porady praktyczne dla pań: Jak wyuczyć kapłona, aby wodził kurczęta? Do tego trzeba wybrać kapłona dobrze pierzem porosłego, i trzyma się do przez dwa, trzy dni za nogę uwiązanego niedaleko klatki, w której się kurczęta znajdują, gładzi go często przez ten czas ręką po grzebieniu, kurczętom zaś koło niego jedzenie posypuje, powtarzając często nad nim „Kwok, kwok, kwok!”. Po trzech dniach takiej nauki należy go otaczać coraz bardziej kurczętami, nie przestając powtarzać wspomnianego głosu; a gdy się spostrzeże, że go naśladuje, wtenczas można mu już całkiem oddać je pod opiekę. Jeśli zaś jest upartym, można mu dawać przez trzy dni co rana chleba moczonego w wódce, aby go doprowadzić do stanu niejakiego odurzenia. Wyskubać mu przytem piórka, a gołą skórę oparzyć pokrzywą. Gdy się go następnie zamknie w ciemnem pomieszczeniu z kurczętami, rad będzie, iż one cisnąc się będą pod niego jak pod kokoszę, gdyż łagodzić mu będą swierzbienie pokrzywą spowodowane. Tak wyuczony kapłon może przez kilka lat służyć za wybornego przewodnika kurczętom.
Imieniny: Rygora i Rygi, Dezyderii i Dezynterii,; Prospera, Sotera, Miry Mizerii; Cymy, Cytryna oraz Rabinowicza.
Ważniejsze rocznice: Feministki chcą poprawić wyniki i golą nogi.
Myśl miesiąca: Często się myją tylko brudasy. Ludzie czyści nie maja takich potrzeb.
Porady praktyczne dla pań: Jak wyuczyć kapłona, aby wodził kurczęta? Do tego trzeba wybrać kapłona dobrze pierzem porosłego, i trzyma się do przez dwa, trzy dni za nogę uwiązanego niedaleko klatki, w której się kurczęta znajdują, gładzi go często przez ten czas ręką po grzebieniu, kurczętom zaś koło niego jedzenie posypuje, powtarzając często nad nim „Kwok, kwok, kwok!”. Po trzech dniach takiej nauki należy go otaczać coraz bardziej kurczętami, nie przestając powtarzać wspomnianego głosu; a gdy się spostrzeże, że go naśladuje, wtenczas można mu już całkiem oddać je pod opiekę. Jeśli zaś jest upartym, można mu dawać przez trzy dni co rana chleba moczonego w wódce, aby go doprowadzić do stanu niejakiego odurzenia. Wyskubać mu przytem piórka, a gołą skórę oparzyć pokrzywą. Gdy się go następnie zamknie w ciemnem pomieszczeniu z kurczętami, rad będzie, iż one cisnąc się będą pod niego jak pod kokoszę, gdyż łagodzić mu będą swierzbienie pokrzywą spowodowane. Tak wyuczony kapłon może przez kilka lat służyć za wybornego przewodnika kurczętom.
Najlepszy przepis świata
Najlepszy przepis świata
13 listopada 2005
…bo kończy się tymi słowy:
(…) Wszystko to przykrywamy nowym plackiem z ciasta, zawijamy u góry wystające brzegi pierwszego placka, smarujemy wszystko jeszcze raz tłuszczem (lepiej, rozumi się, gęsim szmalcem) i posyłamy w piątek po obiedzie do piekarza.
(„Kuchnia Koszerna”, Rebekka Wolf z domu Heinemann)
13 listopada 2005
…bo kończy się tymi słowy:
(…) Wszystko to przykrywamy nowym plackiem z ciasta, zawijamy u góry wystające brzegi pierwszego placka, smarujemy wszystko jeszcze raz tłuszczem (lepiej, rozumi się, gęsim szmalcem) i posyłamy w piątek po obiedzie do piekarza.
(„Kuchnia Koszerna”, Rebekka Wolf z domu Heinemann)
Podróż dookoła gara
Podróż dookoła gara
11 listopada 2005
11 listopada 2005
Kilka lat temu pewne pismo kulinarne proponowało mi pracę. Ponieważ miałam inną robotę – odmówiłam. A w ogóle – robota w piśmie o garach wydawała mi się kompletnym upadkiem. Podpisywać się imieniem i nazwiskiem pod przepisem kuchennym? Ja nie mogę, tego to już nic nie przebije.
Owszem, całe życie zawodowe plątałam się po pismach poza obiegiem. Za komuny – bo była cenzura, a do pism typu „Ania z Zielonego Wzgórza” wtrącała się bardzo mało. A potem, bo cenzurę z Mysiej zastąpiła cenzura wydawców i wartości chrześcijańskie.
Oczywiście, w rzeczywistości, w której osobowością telewizyjną jest facet, który miącha chochlą w garze, pismo kulinarne jest niezwykle opiniotwórcze. Ale ja na to siadam, waląc warząchwią w pokrywkę.
Tego bloga założyłam dla draki. Ciekawiło mnie, czy jestem w stanie znaleźć taką formułę, która mnie, osobie, która naprawdę nienawidzi gotować, pozwoli napisać więcej niż trzy notki. Która pozwoli pogodzić zamiłowanie do absurdu z konkretem.
Dzień dzisiejszy pokazał, że normalnego tekstu o żarciu i takiegoż przepisu, co to ma wymienione składniki co do uncji, to ja napisać nie umiem. Być może zresztą, że w dalszym ciągu mam za małą motywację. Więc w sumie dobrze się stało, że nie poszłam do tamtego pisma o garach. A zresztą: i tak padło.
Owszem, całe życie zawodowe plątałam się po pismach poza obiegiem. Za komuny – bo była cenzura, a do pism typu „Ania z Zielonego Wzgórza” wtrącała się bardzo mało. A potem, bo cenzurę z Mysiej zastąpiła cenzura wydawców i wartości chrześcijańskie.
Oczywiście, w rzeczywistości, w której osobowością telewizyjną jest facet, który miącha chochlą w garze, pismo kulinarne jest niezwykle opiniotwórcze. Ale ja na to siadam, waląc warząchwią w pokrywkę.
Tego bloga założyłam dla draki. Ciekawiło mnie, czy jestem w stanie znaleźć taką formułę, która mnie, osobie, która naprawdę nienawidzi gotować, pozwoli napisać więcej niż trzy notki. Która pozwoli pogodzić zamiłowanie do absurdu z konkretem.
Dzień dzisiejszy pokazał, że normalnego tekstu o żarciu i takiegoż przepisu, co to ma wymienione składniki co do uncji, to ja napisać nie umiem. Być może zresztą, że w dalszym ciągu mam za małą motywację. Więc w sumie dobrze się stało, że nie poszłam do tamtego pisma o garach. A zresztą: i tak padło.
W entreju na bifeju stoła szolka ppo teju
W entreju na bifeju stoła szolka ppo teju
4 listopada 2005
4 listopada 2005
Na notkę zaprasza aromat identyczny z naturalnym
A stała po teju bo dzisiaj zajmiemy się kawą. Czy ktoś pamięta jeszcze, jak cudnie wystawił Grabowski „Opis obyczajów” Kitowicza? Ale i bez Grabowskiego Kitowicz też jest zaje. Na taki dzień jak dzisiaj, najlepszy będzie następujący fragment:
„Gdy zaś nastała kawa i rozeszła się po wszystkich domach pańskich, szlachty majętniejszej i bogatych mieszczan, dawano ją najprzód z rana z mlekiem cukrem, po której pijano wódkę, a herbatę, jako sprawującą suchoty i oziębiającą żołądek, w cale zarzucono; policzono ją w liczbę lekarstw przeciw gorączce i po ejekcyjach, mianowicie z gwałtownego pijaństwa pochodzących. Po każdym także stole dawano gościom kawę, jednym z mlekiem, drugim bez mleka. Tym trunkiem najulubieńszym raczyły się kobiety najwięcej, tak z rana, jak i po obiedzie i po wieczerzy, osobliwie gdy w kompanii jakiej albo podczas tańców długo w noc dosiadywały. Kto z mężczyzn chciał uniknąć wina, wstawszy od stołu, miał się do kawy; było to albowiem na kształt przywileju zdrowia, że kto pił kawę, nie mógł być oprymowany winem. Ale ten przywilej nie służył dłużej jak do dwóch godzin; dobre i to, osobliwie, gdy złym winem pojono.
Kawa od ludzi majętnych przeszła nareszcie do całego pospólstwa, podniosły się po miastach kafenhauzy, szewcy, krawcy, przekupnie, przekupki, tragarze i najostatniejszy motłoch udał się do kawy.(…) Nawet po domach małych i skąpych robili sobie taką kawę przymięszając do niej przez połowę pszenicy albo grochu palonego, bo koniecznie chciało się kawy.
(…) Ledwo który otworzył oczy, zaraz mu do łóżka niesiono kawę. Panie nabożne, które miały przyjmować komuniją, spieszyły się do niej jak najraniej, a po przyjętej jeszcze spieszniej wracały do domu, gotowe wyprać po pysku sługę, policzki jej wyszczypać z wielkiej gorliwości, jeśliby za wstąpieniem w próg kawy gotowej nie zastały. (…)
I dobrze: póki albowiem nie była znajoma kawa, biała płeć dystyngwowana na ranny posiłek używała polewki zrobionej z piwa, wina, cukru, jajec, szafranu albo cynamonu. Ale za to po poleweczce jejmoście domowe same i z goszczącymi na sekret przechodziły się często do apteczki i tam wódeczką mdlącą poleweczkę zakrapiając, po trosze się gorzałeczką rozpijały.
„Gdy zaś nastała kawa i rozeszła się po wszystkich domach pańskich, szlachty majętniejszej i bogatych mieszczan, dawano ją najprzód z rana z mlekiem cukrem, po której pijano wódkę, a herbatę, jako sprawującą suchoty i oziębiającą żołądek, w cale zarzucono; policzono ją w liczbę lekarstw przeciw gorączce i po ejekcyjach, mianowicie z gwałtownego pijaństwa pochodzących. Po każdym także stole dawano gościom kawę, jednym z mlekiem, drugim bez mleka. Tym trunkiem najulubieńszym raczyły się kobiety najwięcej, tak z rana, jak i po obiedzie i po wieczerzy, osobliwie gdy w kompanii jakiej albo podczas tańców długo w noc dosiadywały. Kto z mężczyzn chciał uniknąć wina, wstawszy od stołu, miał się do kawy; było to albowiem na kształt przywileju zdrowia, że kto pił kawę, nie mógł być oprymowany winem. Ale ten przywilej nie służył dłużej jak do dwóch godzin; dobre i to, osobliwie, gdy złym winem pojono.
Kawa od ludzi majętnych przeszła nareszcie do całego pospólstwa, podniosły się po miastach kafenhauzy, szewcy, krawcy, przekupnie, przekupki, tragarze i najostatniejszy motłoch udał się do kawy.(…) Nawet po domach małych i skąpych robili sobie taką kawę przymięszając do niej przez połowę pszenicy albo grochu palonego, bo koniecznie chciało się kawy.
(…) Ledwo który otworzył oczy, zaraz mu do łóżka niesiono kawę. Panie nabożne, które miały przyjmować komuniją, spieszyły się do niej jak najraniej, a po przyjętej jeszcze spieszniej wracały do domu, gotowe wyprać po pysku sługę, policzki jej wyszczypać z wielkiej gorliwości, jeśliby za wstąpieniem w próg kawy gotowej nie zastały. (…)
I dobrze: póki albowiem nie była znajoma kawa, biała płeć dystyngwowana na ranny posiłek używała polewki zrobionej z piwa, wina, cukru, jajec, szafranu albo cynamonu. Ale za to po poleweczce jejmoście domowe same i z goszczącymi na sekret przechodziły się często do apteczki i tam wódeczką mdlącą poleweczkę zakrapiając, po trosze się gorzałeczką rozpijały.
Kawa najlepsza jest z tygielka, ale na taką to trzeba jechać na Zaliborz do Babki i Dziadka. Nam pozostaje kawa z ekspresika. Dodajemy do niej: ziarenko soli i szczyptę cynamonu. Albo imbiru. Albo goździków. Albo lody zamiast śmietanki.
Masło maślane
Masło maślane
Kupiłam masło. Stało napisane: osełka śmietankowa. Osełka jest z masła, czyż nie? Widział ktoś osełkę z twarogu, z ryby mielonej albo z utwardzonego oleju? Dziękuję, nie widzę.
Jak tą osełką smarowałam sobie chleb, grubo zresztą, wzbudziła ona moje podejrzenia. Coś była za jasna. Smarowała się tak jakoś… margarynio. I była podejrzanie biaława.
Jak zaczęłam to spożywać, wkurw mnie chycił.
Dodali oleju. No, normalnie mnie oszukali.
Jest tak: nie jem margaryny. Nie sądzę, żeby utwardzone oleje były zdrowe. Wprost przeciwnie. A poza tym – i to jest najważniejsze – jem dla smaku, nie dla zdrowia. Dla zdrowia piję.
Przy czym wyjaśniam. Herbatka jest z herbaty (jak jest malutka, bo kiedy podrośnie, staje się całkiem dorosłą herbatą). A z owoców to się robi kompot. Z yerba mate robi się mate a nie herbatkę mate. A z liści rozmaitych roślin uzyskujemy napary, a nie herbatkę. Biedna ta herbata. Gdyby ją wymyślono w Sony, to by Sony opatentowało nazwę, jak walkmana, i byłoby gites, a tak to co.
Jak to jest masło, ta osełka, to ja jestem hinduska tancerka. Smaku na niej nie da się naostrzyć – co najwyżej stępić. Sprawdziłam skład. Otóż „Osełka śmietankowa” z Warlubia składa się w 15 procentach z masła, resztę stanowią oleje i jakieś inne paskudztwa.
Nie mam drugiego masła w domu. W ogóle – żeby sobie kupić masło maślane, muszę najpierw ubrać się i pójść do bankomatu.
Przeklinam was po stokroć, nikczemni handlarze tandetą! Przez was będę musiała teraz ubrać się i zasuwać do bankomatu. Przez was będę zasuwać w jesiennych ciemnościach do markeu „Albert”, co sprzedaje „jajka wielozbożowe”. Przez was będę z waszej zakichanej osełki śmietankowej, co chwili nie leżała koło śmietany, piec babeczki! Żłoby jedne. Chamy zbolałe. Taka wasza mać zatracona była.
Jak tą osełką smarowałam sobie chleb, grubo zresztą, wzbudziła ona moje podejrzenia. Coś była za jasna. Smarowała się tak jakoś… margarynio. I była podejrzanie biaława.
Jak zaczęłam to spożywać, wkurw mnie chycił.
Dodali oleju. No, normalnie mnie oszukali.
Jest tak: nie jem margaryny. Nie sądzę, żeby utwardzone oleje były zdrowe. Wprost przeciwnie. A poza tym – i to jest najważniejsze – jem dla smaku, nie dla zdrowia. Dla zdrowia piję.
Przy czym wyjaśniam. Herbatka jest z herbaty (jak jest malutka, bo kiedy podrośnie, staje się całkiem dorosłą herbatą). A z owoców to się robi kompot. Z yerba mate robi się mate a nie herbatkę mate. A z liści rozmaitych roślin uzyskujemy napary, a nie herbatkę. Biedna ta herbata. Gdyby ją wymyślono w Sony, to by Sony opatentowało nazwę, jak walkmana, i byłoby gites, a tak to co.
Jak to jest masło, ta osełka, to ja jestem hinduska tancerka. Smaku na niej nie da się naostrzyć – co najwyżej stępić. Sprawdziłam skład. Otóż „Osełka śmietankowa” z Warlubia składa się w 15 procentach z masła, resztę stanowią oleje i jakieś inne paskudztwa.
Nie mam drugiego masła w domu. W ogóle – żeby sobie kupić masło maślane, muszę najpierw ubrać się i pójść do bankomatu.
Przeklinam was po stokroć, nikczemni handlarze tandetą! Przez was będę musiała teraz ubrać się i zasuwać do bankomatu. Przez was będę zasuwać w jesiennych ciemnościach do markeu „Albert”, co sprzedaje „jajka wielozbożowe”. Przez was będę z waszej zakichanej osełki śmietankowej, co chwili nie leżała koło śmietany, piec babeczki! Żłoby jedne. Chamy zbolałe. Taka wasza mać zatracona była.
Porady praktyczne dla pań
Porady praktyczne dla pań
15 października 2005
Jak urządzić parapetówę. Parapetówa to przyjęcie w spartańskich warunkach. W związku z tym najważniejsze jest nie co podamy, tylko jak.
Ślicznie wyglądają białe porcelanowe talerze ze złotymi obwódkami – oczywiście na ciemnym obrusie. Na przykład porcelana Rosenthala sprawdza się w takich okolicznościach wybornie. Można i odwrotnie – obrus śnieżnobiały, a nakrycia ciemne. W wazonach stawiamy kwiaty, w świecznikach świece, z głośników sączy się muzyka kwartetu smyczkowego, ukrytego przemyślnie w muszli. Przy każdym nakryciu – ozdobnie złożona serwetka. Pożądane także inne udogodnienia estetyczne.
Żeby uniknąć kłopotu z doborem alkoholu, kupujemy go dużo. Kontenerek „Dom Perignon” załatwi problem. Na przekąskę podajemy ostrygi, na ciepło krewetki królewskie. Dobrym pomysłem, i jakże niekłopotliwym, jest suflet. Goście będą zachwyceni możliwością bicia piany. Pamiętajmy, żeby każdego gościa osobiście odprowadzić do drzwi, a jeszcze lepiej za drzwi. Następnie mierzymy kaftan.
W co się ubrać na wywiadówkę. Zimą najlepszy byłby kostium (wełna z jedwabiem) od Armaniego plus nurkowa etola. Latem też może być kostium od Armaniego, tylko kąpielowy. Nie ma się czego wstydzić, psze pani. Jesteśmy wszak ludźmi dorosłymi.
Oczko w lewo, oczko w prawo. Ściągaczem angielskim 6 cm w górę. Następnie dwa na prawo, dwa na lewo. Potem 6 oczek przekładamy na drut zapasowy, krzyżujemy od przodu. 8 na prawo. Potem ryżem. Rzędy nieparzyste tak jak dwunasty i osiemnasty. Robótkę zakończamy puszczając perskie oczka.
Już za tydzień! W następnym numerze! Prasujemy chustki do nosa. Jak estetycznie obrać kartofel? Co zrobić, gdy partner chrapie? Testy konsumenckie: jaki wybrać papier toaletowy? Które zapałki są najlepsze?
15 października 2005
Jak urządzić parapetówę. Parapetówa to przyjęcie w spartańskich warunkach. W związku z tym najważniejsze jest nie co podamy, tylko jak.
Ślicznie wyglądają białe porcelanowe talerze ze złotymi obwódkami – oczywiście na ciemnym obrusie. Na przykład porcelana Rosenthala sprawdza się w takich okolicznościach wybornie. Można i odwrotnie – obrus śnieżnobiały, a nakrycia ciemne. W wazonach stawiamy kwiaty, w świecznikach świece, z głośników sączy się muzyka kwartetu smyczkowego, ukrytego przemyślnie w muszli. Przy każdym nakryciu – ozdobnie złożona serwetka. Pożądane także inne udogodnienia estetyczne.
Żeby uniknąć kłopotu z doborem alkoholu, kupujemy go dużo. Kontenerek „Dom Perignon” załatwi problem. Na przekąskę podajemy ostrygi, na ciepło krewetki królewskie. Dobrym pomysłem, i jakże niekłopotliwym, jest suflet. Goście będą zachwyceni możliwością bicia piany. Pamiętajmy, żeby każdego gościa osobiście odprowadzić do drzwi, a jeszcze lepiej za drzwi. Następnie mierzymy kaftan.
W co się ubrać na wywiadówkę. Zimą najlepszy byłby kostium (wełna z jedwabiem) od Armaniego plus nurkowa etola. Latem też może być kostium od Armaniego, tylko kąpielowy. Nie ma się czego wstydzić, psze pani. Jesteśmy wszak ludźmi dorosłymi.
Oczko w lewo, oczko w prawo. Ściągaczem angielskim 6 cm w górę. Następnie dwa na prawo, dwa na lewo. Potem 6 oczek przekładamy na drut zapasowy, krzyżujemy od przodu. 8 na prawo. Potem ryżem. Rzędy nieparzyste tak jak dwunasty i osiemnasty. Robótkę zakończamy puszczając perskie oczka.
Już za tydzień! W następnym numerze! Prasujemy chustki do nosa. Jak estetycznie obrać kartofel? Co zrobić, gdy partner chrapie? Testy konsumenckie: jaki wybrać papier toaletowy? Które zapałki są najlepsze?
Tylko ludzie głupie nie piją przy zupie
Tylko ludzie głupie nie piją przy zupie
18 września 2005
18 września 2005
Czy ja może mówiłam, że zbieram baby jagi? Nie? No to teraz mówię. Drewniane, szmaciane, rózniste. A
to jest kolejna, patronka gotowania. Jak się nieboga tyle narobła, to musi się i napić. Zwłaszcze że pogodę mamy barową.
to jest kolejna, patronka gotowania. Jak się nieboga tyle narobła, to musi się i napić. Zwłaszcze że pogodę mamy barową.

Herbata
Herbata
11 września 2005
„Przyrządzanie herbaty z samowara jest powszechnie wiadomem, ale cóż robić, gdy samowara wypadkiem niema. Wtedy wsypujemy do czajnika herbatę i wlewamy z początku małą filiżankę wrzącej wody. Następnie przechylamy czajnik i wodę wylewamy, co pozbawia herbatę ostrego smaku. A teraz nalewamy po raz drugi czajnik do pełna wodą i po 5 minutach herbata jest już gotową. Dp herbaty nadaje się mleko, dobry smak i dobra śmietanka. Niektórzy piją ją z pomarańczową wodą z konfiturami, z małemi cukierkami i wreszcie z zręcznie przyrządzoną tartinką. Bardzo ładny zapach ma herbata, gdy do czajnika dodamy kawałek wanilji.”
(Kuchnia Koszerna, podręcznik dla każdego żydowskiego domu, zawierający najrozmaitsze sposoby i przepisy gotowania i pieczenia razem z szczegółowym jadłospisem i wskazówkami do urządzenia i prowadzenia religijnego żydowskiego gospodarstwa. Napisała Rebekka Wolf z domu Heinemann. Warszawa, 1904)
11 września 2005
„Przyrządzanie herbaty z samowara jest powszechnie wiadomem, ale cóż robić, gdy samowara wypadkiem niema. Wtedy wsypujemy do czajnika herbatę i wlewamy z początku małą filiżankę wrzącej wody. Następnie przechylamy czajnik i wodę wylewamy, co pozbawia herbatę ostrego smaku. A teraz nalewamy po raz drugi czajnik do pełna wodą i po 5 minutach herbata jest już gotową. Dp herbaty nadaje się mleko, dobry smak i dobra śmietanka. Niektórzy piją ją z pomarańczową wodą z konfiturami, z małemi cukierkami i wreszcie z zręcznie przyrządzoną tartinką. Bardzo ładny zapach ma herbata, gdy do czajnika dodamy kawałek wanilji.”
(Kuchnia Koszerna, podręcznik dla każdego żydowskiego domu, zawierający najrozmaitsze sposoby i przepisy gotowania i pieczenia razem z szczegółowym jadłospisem i wskazówkami do urządzenia i prowadzenia religijnego żydowskiego gospodarstwa. Napisała Rebekka Wolf z domu Heinemann. Warszawa, 1904)
Subskrybuj:
Posty (Atom)