Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smażone zielone pomidory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smażone zielone pomidory. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 marca 2013

Smażone, zielone pomidory (specjalnie dla Kleo)

Smażone, zielone pomidory (specjalnie dla Kleo)

9 sierpnia 2007

Na początku zastrzegam się: przepis nie jest sprawdzony (bo nigdy nie miałam zielonych niedojrzałych pomidorów). Ale pochodzi z książki Marii Dieslowej „Jak gotować” z roku 1930, która to książka w okresie przedwojennym cieszyła się niezwykłym powodzeniem. Diesslowej można ufać. Cóż, najwyżej stracisz trochę czasu i cukru.


„1 kg zielonych pomidorów, 1 kg cukru, ¼ l wody, 1 cytryna
Pokrajać krążki młode, zielone pomidory ziarna usunąć, wrzucić pomidory na wrzącą wodę, przelać na sito, aby ociekły. Układać pomidory warstwami do miski, przesypać ½ kg cukru, wycisnąć sok z cytryny pozostawić do dnia następnego. Ugotować gęsty syrop z wody i pozostałego cukru, włożyć pomidory wraz z sokiem do syropu, gotować aż będą gęste i przejrzyste. Dobra jest ta konfitura do ciast. Ma oryginalny smak.”


Przepis podobny, podaję dla porządku. Z „Jedynych praktycznych przepisów konfitur, różnych marynat, wędlin, wódek, likierów, win owocowych, miodów oraz ciast” Lucyny Ćwierczakiewiczowej (wydanie z 1885 roku):
„Pomidory bardzo jeszcze zielone przekrajać na połowę, wyjąć ziarnka, nalać zimną wodą na lekkim ogniu zagotować; potem na serwecie porozkładać, aby woda ściekła. Odważywszy półtora lub dwa funty cukru na funt pomidorów, zrobić z połowy ulep na wodzie, w któréj się jedna cytryna bez pestek w talarki pokrajana pierwéj gotuje; gorącym ulepem zalać pomidory na całą noc, nazajutrz smażyć, obsypując druga połową cukru miałkiego do zwykłéj gęstości syropu.”