Doskonałe lekarstwo
6 listopada 2006
Czy ja wspominałam, że moja bratanica jest Miss Podlasia oraz Miss Obiektywu bodajże na Miss Word czy jakimś innym? Nie? No, to mówię.
A czy wspominałam, że szczepilim się z Dzieciem na grypę i po tym szczepieniu cholernym jesteśmy jak z krzyża zdjęte? Nie? No to mówię.
A czy ja prosiłam, żeby mi nie truć, że szczepienie na grypę jest nic nie warte? Nie? No, to proszę.
A czy ja wyjaśniałam, że szczepienie to nie chroni przed grypą, natomiast nieco chroni przed powikłaniami po grypie? Nie? No, to mówię.
A czy ja mówiłam, że mój brat cioteczny a zarazem ojciec Miss Podlasia dawał mi rok temu przepis na bardzo dobry lek antyprzeziębieniowy, tylko ja go zapomniałam zapisać? Nie? No, to mówię.
No, więc wpadam wczoraj do Miss Podlasia i się pytam przy okazji, czy wie, jak tę miksturę się robi. Miss nie wie, ale powiada:
- Mam buteleczkę, to się z ciocią podzielę. Ja myślałam, że to jakieś gówno nic nie warte, bo to ojcu jakiś kolega dał ten przepis. Ale mama powiedziała, że to dobre, A ja mamie wierzę i mamy się słucham.
Po czym – odlewając miksturę do buteleczki – dodała:
- Zresztą – na pewno jest dobre, bo nawet nasz pies po nim wyzdrowiał.
Doskonałe lekarstwo na grypę w bliższym kontakcie, organoleptycznym, smakowało zupełnie jak orzechówka na dyspepsję i inne dolegliwości żołądkowe. Ale też rozgrzewało.
Po telefonicznej konsultacji z bratem już wiem, że doskonałe lekarstwo na przeziębienie składa się z: trzech główek czosnku (zmiażdżonych), szklanki soku z cytryny, szklanki miodu i szklanki spirytusu.
Ciekawe, czy i to działa na psa